Bóg na Rynku

W samym centrum Lubina kilkudziesięciu ewangelizatorów głosiło słowo i modliło się wstawienniczo nad każdym chętnym.

Tak jak zapowiadali, tuż przed godziną 16 w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa na lubińskim Rynku pojawiły się namioty ewangelizatorów, a oni sami rozpoczęli głoszenie mocy słowa. W centralnym namiocie kapłani wystawili Najświętszy Sakrament i prawie od razu pojawili się tam wierni, by na kolanach go adorować. Tak zaczęło się wydarzenie o nazwie „Jezus na Rynku”.

Jeden namiot był poświęcony spowiedzi świętej. Inny nosił nazwę „Dom Piękna” i były nim zainteresowane głównie panie. Dla mężczyzn propozycję mieli Mężczyźni Świętego Józefa, w namiocie „Siłownia odnowy duchowej”. Tuż przy ratuszu stanęła zaś scena, na której muzycy cały czas śpiewali na cześć Pana. Pamiętano też o dzieciach. Te zostały zaproszone do udziału w pasowaniu na rycerzy i księżniczki Jezusa Chrystusa.

Przez cały czas pomiędzy osobami spędzającymi czas w centrum miasta przechadzali się ewangelizatorzy chętni do rozmowy bądź modlitwy wstawienniczej. Do tej drugiej było bardzo dużo chętnych. Wielu z nich zaglądało też do namiotu o nazwie „Szpital polowy”. Tam ewangelizatorzy modlili się do Ducha Świętego m.in. o zdrowie poszczególnych osób. – Mamy grupy, które chodzą i ewangelizują. Gdy dowiedzą się od osoby, z którą rozmawiają, że jest potrzeba modlitwy o uzdrowienie, wysyłają ją do nas, ponieważ z tym może łączyć się spoczynek w Duchu Świętym. Taka modlitwa wymaga może nie tyle odwagi, co bardziej otwartości na Ducha Świętego. Zaufania do Niego i Jego mocy. Można też to określić mianem poddania się Jego mocy. On przychodzi i wystarczy po prostu dać Mu działać – mówili Agnieszka i Andrzej, ewangelizatorzy.

Wydarzenie przygotowali członkowie kilku grup formujących się od lat przy parafii pw. św. Jana Bosko m.in. grupa Odnowy w Duchu Świętym i Mężczyźni Świętego Józefa. Bezpośrednim przygotowaniem do wydarzenia była kilkudniowa publiczna modlitwa różańcowa na lubińskim rynku.

Pełna fotorelacja na stronie Legnickiego Gościa Niedzielnego.

foto: Jędrzej Rams

 

 

Scroll Up