Rekolekcje przyjaciół

Wspólnota seminaryjna zorganizowała dni skupienia dla członków Towarzystwa Przyjaciół WSD.

Od czwartku 17 marca do soboty 19 marca w legnickim Wyższym Seminarium Duchownym odbyły się pierwsze w historii tego miejsca Wielkopostne Dni Skupienia dla członków Towarzystwa Przyjaciół WSD.

– Każdego roku spotykamy się jako wspólnota seminaryjna z TP. Jest ono bowiem wspólnotą najbliższą zrzeszoną wokół kleryków i wychowawców. Jest to duża grupa w całej diecezji, która modli się za nas i mocno nas wspiera na różne sposoby. Każdego roku organizowaliśmy w seminarium duże spotkania, które potrafiły gromadzić po 200 osób. Postanowiliśmy teraz nie czekać na zmianę sytuacji. Stąd propozycja spotkania się na dniach skupienia. Teraz jest to możliwość z noclegiem. Pod koniec marca będzie to spotkanie jednodniowe. Akurat te obecne rekolekcje są poświęcone postaci św. Józefa. Przygotowujemy się bowiem do odpustu, gdyż św. Józef jest patronem naszego seminarium. Chcemy dawać możliwość przeżycia w pogłębiony sposób Wielkiego Postu. Na tyle, na ile możemy, otwieramy się na przyjaciół. Już teraz planujemy większe spotkanie na czerwiec – mówi ks. Piotr Kot, rektor WSD w Legnicy.

Ze Zgorzelca przyjechała pani Zdzisława z mężem Jerzym oraz siostrą Krystyną. – To nie pierwszy raz jesteśmy w seminarium. Należę do towarzystwa od kilkunastu lat. Chciałam tu przyjechać od chwili, kiedy przeczytałam zaproszenie, do którego dołączony był program. Bardzo spodobała mi się propozycja dalszego poznania św. Józefa. Mam bowiem takie pragnienie i modlę się o to do Boga, abym nigdy nie utraciła wiary. Jednak obok modlitwy powinny być też czyny. Dlatego jeżeli tylko mogę gdzieś pojechać, kogoś mądrego posłuchać, korzystam z okazji. I taką dobrą okazją do posłuchania, do rodzenia się mojej wiary stały się te dni skupienia. Dodatkowo cieszę się, że spotykamy się tutaj jako konkretna grupa. Spotkaliśmy się jako Towarzystwo Przyjaciół pod przewodnictwem kapłana. To znak, że tu jest Kościół. No i ciągle w uszach brzmi mi zachęta Jezusa, by chociaż dwóch wspólnie się modliło, wtedy tam On będzie – mówi pani Zdzisława z parafii pw. św. Bonifacego w Zgorzelcu.