Odszedł „nasz” kardynał

Zmarł kard. Joachim Meisner, wielki przyjaciel diecezji legnickiej, zakochany w krzeszowskim Domu Łaski.

Do Legnicy dotarła smutna wiadomość, że zmarł w środę rano w wieku 83 lat zmarł kard. Joachim Meisner.

– Był on wielkim przyjacielem Polaków, Kościoła w naszej Ojczyźnie w tym wielkim przyjacielem diecezji legnickiej, zakochanym w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej – mówi ks. dr Józef Lisowski, kanclerz Legnickiej Kurii Biskupiej.

Hierarcha przyjaźnił się z biskupami metropolii wrocławskiej, w tym od lat 80. XX wieku z bp. Tadeuszem Rybakiem. Po powstaniu diecezji legnickiej wspierał jej tworzenie a także pomagał w pozyskiwaniu środków na remont byłego opactwa cysterskiego a od 1992 roku głównego sanktuarium diecezji legnickiej – Domu Łaski Maryi w Krzeszowie. Tam przed trzema laty przyjechał, by dziękować Bogu za ponad 80 lat życia oraz 25 lat posługi jako ordynariusza archidiecezji Kolonia. To nie przypadek, że właśnie tutaj postanowił odprawić tę dziękczynną Eucharystię. Urodził się bowiem w Leśnicy, dzisiejszej dzielnicy Wrocławia. Wspominał wielokrotnie jak to jechał z rodzicami do Krzeszowa na wieczorne nieszpory w uroczystość Bożego Ciała.

– W naszym rodzinnym modlitewniku zawsze znajdował się obrazek z kościołem w Krzeszowie. Po raz pierwszy przyjechałem tu jako sześciolatek i zachwyciłem się jego pięknem. Kiedy zobaczyłem wtedy ołtarz i organy, to tak sobie wyobrażałem niebo. Właściwie dzisiaj czuję, jakbym powrócił do raju mojego dzieciństwa – wspominał wówczas hierarcha. Wtedy też na zakończenie liturgii kardynał ofiarował na rzecz krzeszowskiego muzeum swój krzyż pektoralny. Powstał on m.in. ze złota i rubinów oraz wkomponowanej w nie monety Konstantyna VIII z XI wieku.

 

pełna relacja znajduje się na stronie Legnickiego Gościa Niedzielnego

 

foto: Jędrzej Rams (Legnicki Gość Niedzielny)